Łosoś z rusztu, ziemniaczki pieczone z rozmarynem i dużo, dużo rucoli z pomidorami i parmezanem... jednym słowem Państwo K. zjedli zdrowy obiad hahaha...
Właśnie uświadomiłam sobie, że w ciągu ostatnich dwóch tygodni tylko raz jadłam mięcho... W Berlinie skusiłam się na kebaba, bo jak to powiedział K. jak się jest w Berlinie to trzeba bułę u Turka wszamać :) Generalnie obiadowo, w czasie urlopu K., żywiliśmy się rybami (wiem, wiem, ryba to też mięso...), owocami morza, zjedliśmy też tony szparagów... Do tego wino, białe, lekkie i orzeźwiające...
Jutro grillowo...
On May 26 2012
96 Views
Digital camera : Canon / EOS 7D
agatom
On 27/05/2012
mała rehabilitacja za ostatnią kawkę mrożoną :) bo takie frykasy to przecież możesz :)